Kamery w szpitalach
Kamery w szpitalach mogą chronić pacjentów i mienie, jednak zgodnie z prawem czeskim ich stosowanie musi być niezbędne, proporcjonalne i zgodne z ochroną danych osobowych. Monitoring korytarzy łatwiej uzasadnić, natomiast kamery w salach chorych czy w pomieszczeniach sanitarnych wymagają wyjątkowo poważnych powodów. Artykuł wyjaśnia ocenę proporcjonalności, przechowywanie nagrań oraz wymogi dotyczące poszanowania godności pacjentów.

Podsumowanie w punktach
- Kamery na korytarzach są co do zasady dopuszczalne, ale w salach pacjentów tylko wyjątkowo. O ile monitoring części wspólnych placówek ochrony zdrowia jest uzasadniony ochroną zdrowia i bezpieczeństwa, o tyle kamery w salach pacjentów i pomieszczeniach sanitarnych stanowią intensywną ingerencję w prywatność.
- Monitorowanie sal pacjentów wymaga bezpośredniego zagrożenia życia. Tak inwazyjną ingerencję może uzasadniać jedynie realne i bezpośrednie ryzyko zagrażające życiu lub zdrowiu pacjenta, któremu nie można zapobiec łagodniejszym sposobem.
- Stosowanie kamer w szpitalach podlega rygorystycznej ocenie na gruncie RODO. Ponieważ brakuje regulacji ustawowej, ingerencję w prywatność należy oceniać przez pryzmat RODO (art. 6 ust. 1 lit. f) lub art. 9 ust. 2 lit. h)) i przejść tzw. test proporcjonalności.
- Zawsze przedkładaj osobisty nadzór nad system kamer. Najlepiej, aby nadzór był sprawowany osobiście, a przy stosowaniu kamer należy dbać o godność pacjentów, na przykład poprzez zasłanianie ujęć z pomieszczeń sanitarnych.
- Nieuprawniony monitoring może prowadzić do zarzutu złego traktowania. Niewystarczające uzasadnienie monitorowania osobistej przestrzeni pacjentów mogłoby w najpoważniejszych przypadkach wypełnić znamiona złego traktowania, w zależności od długości nagrywania i jego wpływu na pacjenta.
Od dawna rozróżnia się przy tym systemy kamer z nagrywaniem i bez nagrywania. W przypadku systemów kamer w częściach wspólnych placówek ochrony zdrowia (np. na korytarzach) przeważa interes ochrony zdrowia pacjentów, a zarazem bezpieczeństwa danej placówki. Jeżeli więc kamery obejmują wyłącznie części wspólne, placówka ochrony zdrowia ma w pełni uzasadniony interes w ich monitorowaniu. Mimo to pierwszeństwo powinien mieć osobisty nadzór sprawowany przez pracownika placówki.
Problem pojawia się jednak wtedy, gdy kamery umieszcza się w salach pacjentów lub w pomieszczeniach sanitarnych. Korzystanie z kamer nie jest bowiem na poziomie ustawowym w żaden szczególny sposób uregulowane, dlatego taką ingerencję należy oceniać przez pryzmat RODO (konkretnie art. 6 ust. 1 lit. f) lub art. 9 ust. 2 lit. h) RODO).
Stosowanie kamer w osobistej przestrzeni pacjentów może prowadzić do całkowitej eliminacji intymności i poczucia prywatności pacjentów, a jednocześnie do zastępowania osobistej opieki nieprzerwanym monitoringiem na odległość. Tak intensywną ingerencję, jaką jest monitorowanie tych pomieszczeń, może uzasadniać jedynie realne i bezpośrednie ryzyko zagrażające życiu lub zdrowiu pacjenta albo inne podobne niebezpieczeństwo, któremu nie można zapobiec w inny, łagodniejszy sposób.
W przypadku pomieszczeń sanitarnych zasady monitoringu kamerami są tym bardziej rygorystyczne. Można po niego sięgać jedynie w całkowicie wyjątkowych, uzasadnionych przypadkach. Ponadto należy dbać o godność pacjentów i odpowiednio do tego zasłaniać ujęcia.
Jeżeli placówka ochrony zdrowia chce korzystać z systemów kamer, musi zatem jasno określić wystarczająco uzasadnione cele monitoringu i ocenić jego niezbędność. Wszystko to z uwzględnieniem konkretnych warunków miejscowych, przy czym sytuacja nie jest taka sama np. w przypadku sypialni i części wspólnych.
Proporcjonalność (adekwatność)
Konkretne zastosowanie kamer będzie dopuszczalne, jeżeli przejdzie tzw. test proporcjonalności, tj. spełni wymogi przydatności, niezbędności i adekwatności. Ocenia się więc ingerencję w prywatność oraz cel, któremu kamera ma służyć.
W idealnym przypadku nadzór powinien być zatem zawsze sprawowany osobiście, a jeżeli placówka sięga po systemy kamer, musi należycie uzasadnić, jaki cel jest realizowany – czy to ochrona mienia, czy właśnie ochrona zdrowia i życia pacjentów.
Przy niewystarczającym uzasadnieniu monitorowania osobistej przestrzeni pacjentów mogłoby w najpoważniejszych przypadkach dojść do wypełnienia znamion złego traktowania, w zależności od długości nagrywania i jego wpływu na pacjenta.[1]
Jak korzystać z systemów kamer w szpitalach
Jak wskazano powyżej, istnieje duża różnica między monitorowaniem części wspólnych, czyli na przykład korytarzy, a osobistej przestrzeni pacjentów. Zasadnicza różnica polega na tym, że ingerencja w prywatność pacjenta może osiągnąć nawet intensywność złego traktowania. W tym kontekście można wymienić kilka czynników, które wpływają na ocenę ingerencji w prywatność pacjentów.
W odniesieniu do części wspólnych należy uzasadnić cel kamer (ewentualnie ich nagrań), którym zazwyczaj będzie ochrona zdrowia pacjentów, a także ochrona mienia szpitala. W tym zakresie korzystanie z kamer jest uzasadnione z uwagi na wyważenie interesów.
W przypadku osobistej przestrzeni pacjentów problematyka korzystania z kamer i ich nagrań jest jednak znacznie bardziej złożona. Placówka ochrony zdrowia musi tu wystarczająco uzasadnić, że monitorowanie danego pacjenta systemem kamer leży w interesie ochrony jego zdrowia i życia, a osobisty nadzór nie wystarcza. Tym bardziej dotyczy to sytuacji, w której monitoring jest nieprzerwany i jest z niego zapisywane nagranie.
Nieprzerwane nagrywanie pacjentów powinno być całkowicie wyjątkowe, a właściwie raczej nie powinno mieć miejsca, właśnie dlatego, że taki monitoring może stanowić nawet złe traktowanie. Placówki powinny dbać o to, aby było wyraźnie widoczne, czy kamera nagrywa, czy nie, a więc aby istniała możliwość jej wyłączenia.
Podobnie jest z monitorowaniem pomieszczeń sanitarnych. Należy tu co najmniej zastosować wystarczające zasłonięcie ujęć z uwagi na godność pacjentów, niemniej korzystanie z kamer w tych pomieszczeniach powinno być ponownie wyjątkowe, wręcz sporadyczne.
Jest więc oczywiste, że monitoring kamerami będzie na miejscu w sytuacji, gdy może być zagrożone życie lub zdrowie pacjenta, ale nawet wtedy nie powinno dochodzić do nadużyć, a pierwszeństwo powinien nadal mieć osobisty nadzór nad pacjentami.
Jeśli chodzi o przechowywanie nagrań z kamer, okres ten z uwagi na RODO nie powinien przekraczać kilku dni, a jeżeli go przekracza, należy to ponownie należycie uzasadnić. Czeski Urząd Ochrony Danych Osobowych (Úřad pro ochranu osobních údajů, ÚOOÚ) w swoich wytycznych zaleca, aby okres ten wynosił maksymalnie tydzień.
Podsumowanie
Zawsze należy rozważyć, czy celu korzystania z systemów kamer nie można osiągnąć łagodniejszym środkiem, który nie ingeruje w prawo pacjenta do prywatności. Po należytym uzasadnieniu konieczności stosowania kamer trzeba ponadto dbać o godność pacjenta, a także o czas trwania monitoringu. Jednocześnie ingerencja w prywatność nie może osiągnąć takiej intensywności, by stanowiła złe traktowanie.
Jeżeli mają Państwo pytania dotyczące prawa medycznego lub związanej z nim problematyki, prosimy o kontakt. Chętnie dowiemy się więcej o Państwa sprawie i udzielimy Państwu odpowiedniej pomocy prawnej.
Autor artykułu:
Uwaga:
Informacje zawarte w tym artykule mają wyłącznie ogólny charakter informacyjny i służą podstawowej orientacji w problematyce według stanu prawnego na rok 2026. Choć dbamy o maksymalną dokładność treści, przepisy prawne i ich wykładnia zmieniają się w czasie. Jesteśmy kancelarią adwokacką ARROWS, podmiotem wpisanym do Czeskiej Izby Adwokackiej (Česká advokátní komora) (nasz organ nadzoru), a dla maksymalnego bezpieczeństwa klientów posiadamy ubezpieczenie odpowiedzialności zawodowej z limitem 350 000 000 CZK. W celu weryfikacji aktualnego brzmienia przepisów i ich zastosowania do Państwa konkretnej sytuacji niezbędny jest bezpośredni kontakt z kancelarią adwokacką ARROWS (konsultacja@arws.cz). Nie ponosimy odpowiedzialności za ewentualne szkody powstałe w wyniku samodzielnego wykorzystania informacji z tego artykułu bez uprzedniej indywidualnej konsultacji prawnej.
