Inwestor przekazał Ci błędne wytyczne budowy?
Kto za co odpowiada i jak ocenia to sąd.
Zgodnie z prawem czeskim błędne wytyczne budowy nie oznaczają automatycznie, że za wszystkie późniejsze wady odpowiada projektant lub wykonawca; decyduje to, kto błąd spowodował i czy fachowiec w porę na niego zwrócił uwagę. Nieokreślone wymagania i słaba umowa mogą prowadzić do robót dodatkowych, wad, a nawet sporu sądowego. Z artykułu dowiesz się, jak odpowiedzialność dzieli się między inwestora, projektanta i wykonawcę oraz co warto uregulować w umowie przed rozpoczęciem budowy.

Najważniejsze punkty artykułu
Inwestor ponosi główną odpowiedzialność za jakość wytycznych budowy i za jasne określenie przedmiotu umowy. Ogólnikowe wytyczne znacznie zwiększają ryzyko sporów sądowych i wzrostu kosztów.
Projektant musi zwrócić uwagę na błędne wytyczne inwestora, które prowadziłyby do niewłaściwego wykonania dzieła lub naruszenia przepisów. W przeciwnym razie może odpowiadać za wady.
Wykonawca budowy ma obowiązek zgłaszać problemy z dokumentacją projektową lub wytycznymi w trakcie realizacji, a nie dopiero po jej zakończeniu. Zaniedbanie tego obowiązku może skutkować jego odpowiedzialnością za wady.
Orzecznictwo rozróżnia wady dzieła (istniejące w chwili odbioru lub ujawnione później) oraz niedoróbki (niewykonane części). Odpowiedzialność i terminy są w tych przypadkach różne.
Starannie przygotowana umowa o dzieło z precyzyjnym zakresem, harmonogramem i karami umownymi to najlepsza ochrona przed sporami.
Jak dzieli się odpowiedzialność między inwestora, projektanta i wykonawcę
Gdy na budowie cokolwiek pójdzie nie tak, pierwsze pytanie brzmi: kto za to odpowiada? Odpowiedź nie jest prosta, ponieważ odpowiedzialność rozkłada się na kilka stron, a przepisy w każdej sytuacji przypisują ją komu innemu. Przeanalizujmy to konkretnie.
Inwestor jako inicjator budowy
Inwestor (dalej „zamawiający”) jest właścicielem gruntu i inicjatorem całego projektu. Oznacza to, że ponosi główną odpowiedzialność za to, by to, co zapisze w umowie i zleci wykonawcy, zostało sformułowane tak, aby nie wynikały z tego późniejsze konflikty. Jeśli zamawiający napisze na przykład w przetargu „zbuduj mi tort bez określenia wielkości, materiału, liczby kondygnacji i budżetu”, nie może się później dziwić, że wykonawca zbuduje coś innego, niż sobie wyobrażał.
Czeska praktyka prawna jasno stanowi, że zamawiający nie może później zaprzeczyć swojej odpowiedzialności za to, co zlecił. Zgodnie z § 2594 czeskiego Kodeksu cywilnego (ustawa nr 89/2012 Sb., dalej „OZ”), jeżeli zamawiający wyda wykonawcy polecenie dotyczące dzieła, z którego wynika oczywiście niewłaściwe wykonanie dzieła, wykonawca ma obowiązek zwrócić na to uwagę zamawiającego.
Jeśli wykonawca tego nie zrobi, odpowiada za wady dzieła wynikłe z takiego polecenia i nie może powoływać się na niekompletne lub niewłaściwe wytyczne. Nie może też żądać zapłaty za roboty dodatkowe, które powstały wskutek niezgłoszonych przez niego wad wytycznych.
Jeżeli jednak zamawiający nalega na wykonanie dzieła zgodnie z poleceniem, mimo że wykonawca zwrócił mu uwagę na jego niewłaściwość, wykonawca nie odpowiada za wady dzieła wynikłe z tego polecenia.
W praktyce wygląda to na przykład tak: zamawiający zleca projektantowi opracowanie dokumentacji projektowej (PD) na podstawie swojej ustnej wizji. Projektant tworzy PD, która jednak nie odpowiada temu, czego zamawiający faktycznie chciał. Zamawiający orientuje się w tym dopiero w trakcie budowy.
W takim przypadku zamawiający nie może automatycznie twierdzić, że projektant zawiódł – musi to najpierw wykazać konkretnym odstępstwem od specyfikacji umownych. Jeśli zamawiający powiedział projektantowi ustnie tylko „zbuduj nowoczesny dom” bez dalszych szczegółów, bardzo trudno będzie mu później twierdzić, że projektant naruszył umowę.
Rola projektanta i jej specyfika
Projektant ma szczególnie delikatną rolę, ponieważ jego świadczenie ma charakter niematerialny – to dokumentacja i plany. Jeśli otrzyma od inwestora błędne lub niekompletne wytyczne, które prowadziłyby do niewłaściwego wykonania dzieła lub naruszenia przepisów publicznoprawnych, ma obowiązek niezwłocznie na to wskazać i zażądać od zamawiającego ich doprecyzowania.
Obowiązek ten wynika z ogólnego obowiązku profesjonalisty działania z należytą starannością. Jeżeli projektant to zrobi, a w trakcie budowy okaże się, że PD nie odpowiada rzeczywistym życzeniom inwestora, może się bronić tym, że wyraźnie ostrzegł zamawiającego (inwestora) o wadach wytycznych.
Czeskie sądy stoją przy tym na stanowisku, że projektant odpowiada za to, by PD była kompletna i fachowo poprawna z punktu widzenia norm budowlanych i czeskiej ustawy budowlanej (ustawa nr 283/2021 Sb., dalej „ustawa budowlana”) – za to, co sam dostarczył. Jeśli opracuje PD naruszającą normy techniczne lub przepisy budowlane (np. ustawę budowlaną nr 283/2021 Sb., z późniejszymi zmianami), odpowiada za to, nawet jeśli zamawiający sformułował wytyczne nieprecyzyjnie.
Projektant odpowiada za wady dzieła, czyli dokumentacji projektowej. Jeżeli wada dokumentacji projektowej spowoduje wadę samej budowli, projektant za tę wadę odpowiada.
Może też dojść do sytuacji, w której projektant i wykonawca ponoszą solidarną odpowiedzialność za wady budowli, jeśli do wady przyczynili się obaj (np. projektant wadliwą dokumentacją, a wykonawca tym, że nie zwrócił uwagi na wadę i budował według niej).
Uwaga: nie oznacza to, że projektant odpowiada za wyobrażenia inwestora sprzeczne z prawem lub standardami zawodowymi. Odpowiada jedynie za to, by to, co sam opracował, było fachowo poprawne i zgodne z przepisami prawa.
Jeżeli zamawiający celowo chce dom z szerszymi oknami bez zapewnienia oceny konstruktora, projektant musi odmówić zaprojektowania rozwiązania sprzecznego z wymaganiami statycznymi. Ewentualnie musi wyraźnie uprzedzić zamawiającego o ryzyku i uzyskać pisemne potwierdzenie przejęcia odpowiedzialności, o ile nie jest to sprzeczne z przepisami prawa.
Kierownik budowy i nadzór techniczny inwestora
Wielu inwestorów sądzi, że kierownik budowy (stavbyvedoucí) chroni na budowie ich interesy. To jednak błąd. Kierownik budowy to osoba posiadająca kwalifikacje do wykonywania budów, która kieruje realizacją budowy (zgodnie z § 152 ustawy budowlanej nr 283/2021 Sb.).
Zazwyczaj jest pracownikiem firmy budowlanej, a nie inwestora. Kierownik budowy odpowiada za prawidłowe wykonanie budowy, kieruje pracownikami firmy budowlanej, dokonuje wpisów w elektronicznym dzienniku budowy (elektronický stavební deník) i odpowiada przed kierownictwem firmy za przebieg budowy. Nie jest przedstawicielem inwestora.
Inwestor potrzebuje więc zupełnie odrębnego podmiotu – nadzoru technicznego inwestora (technický dozor stavebníka, dawniej nazywanego też nadzorem technicznym inwestora lub nadzorem budowlanym). Jest to niezależny ekspert, którego inwestor zatrudnia i opłaca.
Nadzór techniczny inwestora monitoruje budowę w interesie inwestora, pilnuje, by była realizowana zgodnie z PD i umową, i niezwłocznie sygnalizuje problemy.
Choć przy budowach prywatnych nadzór techniczny inwestora nie jest obowiązkowy, jego zapewnienie leży w interesie każdego inwestora. Przy zamówieniach publicznych na roboty budowlane i budowach realizowanych systemem gospodarczym nadzór techniczny inwestora jest jednak obowiązkowy.
Z prawnego punktu widzenia sytuacja wygląda następująco: nadzór techniczny inwestora odpowiada za własne uchybienia w nadzorze. Konkretnie odpowiada za to, co sam „dostarczył”, czyli za swój nadzór i kontrolę.
Jeżeli nadzór techniczny przeoczył wadę, którą przy zachowaniu należytej staranności powinien był wykryć, ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną swoim błędem zawodowym. Oznacza to również, że ważne jest posiadanie dobrego nadzoru technicznego inwestora, ponieważ jego brak lub nieskuteczność może być później dla inwestora trudny do naprawienia.
Wykonawca budowy
Wykonawca to osoba, która fizycznie realizuje budowę. Zgodnie z § 2615 i nast. OZ odpowiada za to, by dzieło było zgodne z umową. Jeżeli zamawiający lub projektant przekaże wykonawcy błędne wytyczne, wykonawca nie może biernie czekać.
Ma obowiązek bez zbędnej zwłoki zwrócić uwagę na nieprawidłowości, a jeśli wada projektu uniemożliwia prawidłowe wykonanie, musi przerwać prace do czasu wyjaśnienia sytuacji. Obowiązek ten przewiduje § 2594 OZ.
Wykonawca odpowiada jednak za jakość wykonania i przestrzeganie norm budowlanych bez względu na to, czy otrzymał zły projekt. To kluczowe.
Wykonawca nie może twierdzić, że jego błąd przy budowie wynikał ze złego projektu. Odpowiada zawsze, jeśli wykonał pracę niestarannie.
Sąd ochroni go tylko wtedy, gdy wykaże, że wadę spowodował błąd w dokumentacji projektowej, na który w porę zwrócił uwagę, a nie także jego własne uchybienie.
Praktyczne ryzyko błędnych wytycznych dla poszczególnych stron
Gdy inwestor i wykonawca umawiają się na budowę jedynie ustnie lub na podstawie bardzo nieokreślonych wytycznych, powstaje kilka specyficznych ryzyk. Omówmy je konkretnie na przykładach z praktyki.
Co się dzieje, gdy inwestor zmieni wytyczne w trakcie budowy
Bardzo częsta sytuacja: inwestor zleca budowę według szkicu, który sam narysował. W trakcie budowy uświadamia sobie, że chciał czegoś zupełnie innego. Teraz pyta: czy mogę to wymusić bez dopłaty?
Według orzecznictwa odpowiedź brzmi: nie. Jeżeli inwestor zgłosił w trakcie budowy wymagania, których nie zawiera PD ani umowa, musi za nie zapłacić.
Konkretnie: inwestor zleca wówczas zmianę dzieła, którą musi uzgodnić z wykonawcą i która musi zostać odnotowana w elektronicznym dzienniku budowy.
Jeżeli chodzi o większą zmianę, musi ją zatwierdzić czeski urząd budowlany (stavební úřad), jeśli dotyczy parametrów podlegających pozwoleniu na budowę lub zgłoszeniu (zgodnie z ustawą budowlaną nr 283/2021 Sb.). Wszystkie takie roboty dodatkowe są fakturowane osobno.
W praktyce prowadzi to do dramatycznego wzrostu pierwotnego budżetu. Powód jest prosty – zmiany w trakcie budowy są ekonomicznie nieefektywne, a firma budowlana ma prawo naliczać za nie narzuty. Sąd staje w takim przypadku po stronie firmy budowlanej, jeśli pierwotna umowa była jasna, a inwestor w trakcie budowy wprowadzał zmiany.
Kiedy inwestor nie musi płacić za roboty dodatkowe
Istnieje jednak wyjątek: jeśli w trakcie budowy okaże się, że dokumentacja projektowa zawiera błędy, których nikt przy zawieraniu umowy nie mógł przewidzieć i które prowadzą do robót dodatkowych, zamawiający nie musi automatycznie za nie płacić.
W takim przypadku chodzi o odpowiedzialność za błąd projektanta, a koszty naprawy obciążają jego, ewentualnie pokrywa je jego ubezpieczenie odpowiedzialności zawodowej.
Typowo: projektant zaprojektuje w PD posadowienie budynku, które w trakcie budowy okazuje się statycznie nieadekwatne do konkretnego rodzaju gruntu na działce. Inwestor nie musi więc płacić za wzmocnienie fundamentów – to wada dokumentacji projektowej i odpowiada za nią projektant, o ile wykonawca w porę i należycie zwrócił na nią uwagę.
Jakie problemy powstają, gdy nie jest jasne, co ma zostać zbudowane
Najczęstszym problemem, z jakim prawnicy ARROWS spotykają się w praktyce, jest niejasny zakres dzieła. Inwestor i firma budowlana nie mogą się porozumieć, co wchodzi w skład budowy. Inwestor uważa na przykład, że cena obejmuje także prace ziemne i zazielenienie terenu, a firma budowlana – że nie.
Prowadzi to do wielomiesięcznego sporu, podczas którego budowa stoi i nikt nic nie robi. Sąd rozstrzyga wówczas na podstawie treści umowy i niemal zawsze okazuje się, że niejasności działają na niekorzyść tego, kto umowę sporządził (zazwyczaj jest to firma budowlana, ale i to ocenia się indywidualnie).
Kolejnym problemem jest nieokreślona jakość i specyfikacja materiałów. Inwestor mówi „zbuduj mi dom z dobrego betonu”, ale nie określa klasy betonu, producenta ani zasad jego obróbki.
Firma budowlana wybiera tańszy beton, który jest wprawdzie konstrukcyjnie dopuszczalny i spełnia ogólne normy, ale nie jest tym, czego inwestor oczekiwał. Inwestor twierdzi następnie, że budowa jest niskiej jakości, a firma budowlana – że wykonuje umowę.
Bez konkretnych specyfikacji w umowie i PD sąd z reguły rozstrzyga na korzyść firmy budowlanej, ponieważ to zamawiający powinien był doprecyzować wytyczne.
Częste są również niejasności budżetowe. Umowa określa cenę „od kwoty X”, a nie konkretną sumę. W trakcie budowy ujawniają się roboty dodatkowe, których projekt nie obejmował, a firma budowlana fakturuje o kilkadziesiąt procent więcej.
Inwestor czuje się oszukany, ale umowa nie daje mu możliwości obrony. Dobra umowa musi zawierać kosztorys ofertowy z konkretną specyfikacją każdej pozycji i ceną jednostkową.
Problemem są także brakujące specyfikacje techniczne. Inwestor zamawia „nowoczesny dach”, ale PD nie określa spadku, jakości materiału, izolacji ani wentylacji. Firma budowlana wybiera wtedy najtańszą opcję, która jest wprawdzie budowlanie dopuszczalna, ale nie spełnia wymagań fizycznych dla danej lokalizacji (np. spadek dachu jest niewystarczający dla śniegu w regionie górskim).
Inwestor zmaga się później z przeciekami i innymi problemami. W takich przypadkach wykonawca odpowiada za wady dzieła, jeżeli użył niewłaściwego materiału lub technologii, choć na podstawie wytycznych mógł i powinien był oczekiwać konkretnych właściwości funkcjonalnych (np. odporności na obciążenie śniegiem).
Jeżeli wykonawca nie stwierdził, że rozwiązanie zaproponowane w dokumentacji projektowej jest nieodpowiednie dla danej lokalizacji, i nie zwrócił na to uwagi, ponosi za to odpowiedzialność. Zamawiający powinien jednak zapobiegać takim sytuacjom poprzez jasną specyfikację w PD.
Co dzieje się z błędnymi wytycznymi w trakcie budowy: obowiązki wszystkich stron
Gdy tylko rozpocznie się realizacja budowy, wszystkie zaangażowane strony – inwestor, projektant, nadzór techniczny inwestora i firma budowlana – mają wobec siebie konkretne obowiązki. Jeśli ktoś ich nie wypełni, może to prowadzić do odpowiedzialności za wady budowli.
Obowiązki firmy budowlanej w trakcie budowy
Firma budowlana ma obowiązek bez zbędnej zwłoki powiadomić zamawiającego (ewentualnie jego nadzór techniczny inwestora), jeżeli zauważy, że dokumentacja projektowa zawiera błędy lub niejasności uniemożliwiające prawidłowe wykonanie budowy.
Musi również zwrócić uwagę, jeżeli wytyczne zamawiającego są niewykonalne lub prowadziłyby do wad dzieła. Tak samo jest zobowiązana zgłosić, jeżeli warunki na budowie (np. stan gruntu, nieznana infrastruktura itp.) różnią się od założeń dokumentacji projektowej.
Ostrzeżenia te muszą zostać odnotowane w elektronicznym dzienniku budowy (zgodnie z § 157 i nast. ustawy budowlanej nr 283/2021 Sb.) z dokładną datą oraz informacją, kto dokonał wpisu i kogo ostrzeżono. Nie jest to tylko formalność – w sporze sądowym elektroniczny dziennik budowy jest kluczowym dowodem.
Jeżeli firma budowlana przeoczyła te problemy lub ich nie odnotowała, sąd uzna ją za odpowiedzialną za wynikłe z tego wady budowli. To ważne: jeśli firma budowlana zauważy problem i go nie odnotuje, staje się de facto twórcą własnego problemu.
Obowiązki nadzoru technicznego inwestora
Nadzór techniczny inwestora musi monitorować budowę i zgłaszać wszystkie zauważone problemy. Ma prawo w każdej chwili wejść na budowę, kontrolować materiały, przeprowadzać pomiary i badania.
Jeżeli nadzór techniczny stwierdzi, że prace prowadzone są według błędnej PD lub nieokreślonych wytycznych, musi to odnotować i powiadomić zarówno kierownika budowy, jak i zamawiającego.
Sprawny nadzór techniczny inwestora to sposób na uniknięcie późniejszych sporów. Problemy wykryte w trakcie budowy można rozwiązać przy minimalnych kosztach. Jeśli ujawnią się dopiero po zakończeniu budowy, zwykle oznacza to wysokie koszty napraw i długie spory sądowe.
Sąd bierze jednak pod uwagę także to, czego nadzór techniczny inwestora nie zrobił. Jeśli nadzór techniczny miał możliwość wykrycia wady i tego nie zrobił, jego nieobecność lub bierność może zostać uznana za uchybienie, za które ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną swoim błędem zawodowym.
Co jest zobowiązany robić projektant w trakcie budowy
Projektant zazwyczaj nie jest fizycznie obecny na budowie, jednak w ramach umowy o dzieło na prace projektowe można uzgodnić także nadzór autorski (autorský dozor). Nadzór autorski (zgodnie z § 156 ustawy budowlanej nr 283/2021 Sb.) zapewnia zgodność realizacji budowy z zatwierdzoną dokumentacją projektową.
Jeżeli uzgodniono nadzór autorski, projektant powinien przeprowadzać obchody kontrolne budowy i sprawdzać, czy budowa jest realizowana zgodnie z jego PD. Jeśli projektant w trakcie budowy stwierdzi, że firma budowlana postępuje inaczej, musi to odnotować i zwrócić na to uwagę.
Jeśli tego nie zrobi, nie może później twierdzić, że błąd nie jest jego winą.
Ważne: jeśli w trakcie budowy okaże się, że dokumentacja projektowa zawiera błędy, projektant ma obowiązek pilnie ją poprawić. Nie może pozostawić firmy budowlanej w niepewności, a potem dziwić się, że budowa wychodzi źle.
Jak rozwiązuje się spory o wady budowli: procedury prawne i terminy
Gdy budowa się zakończy, a inwestor stwierdzi, że coś jest nie w porządku, pojawia się pytanie: ile ma czasu, by dochodzić naprawy, i jak to działa od strony prawnej?
Różnica między wadami jawnymi a ukrytymi
Prawo czeskie rozróżnia dwa rodzaje wad. Wady jawne to takie, które powinny być widoczne przy odbiorze budowy. Jeśli brakuje części budowy lub widoczne jest uszkodzenie, chodzi o wadę jawną.
Zamawiający musi wskazać wady jawne bez zbędnej zwłoki przy odbiorze budowy. Jeśli tego nie zrobi, przyjmuje się domniemanie, że odebrał budowę bez zastrzeżeń.
Wady ukryte to takie, które nie ujawniają się od razu, lecz dopiero później – na przykład przy pierwszym deszczu pojawiają się przecieki albo zimą okazuje się, że izolacja jest niewystarczająca.
W przypadku wad ukrytych zamawiający ma znacznie więcej czasu – odpowiedzialność wykonawcy za wady budowli trwa 5 lat od odbioru budowy (§ 2629 OZ). Wadę musi jednak zgłosić bez zbędnej zwłoki po jej wykryciu.
To kluczowe: zamawiający nie może czekać 5 lat, a potem nagle twierdzić, że budowla ma wadę. Jeśli wykrył wadę, np. przy pierwszych oględzinach fundamentów (co może nastąpić choćby po pół roku), musi ją zgłosić bez zbędnej zwłoki – powiedzielibyśmy, w ciągu tygodnia lub dwóch.
Terminy i formalne zawiadomienie
Gdy zamawiający wykryje wadę, musi zawiadomić o niej wykonawcę w sposób zapewniający udowodnienie doręczenia.
Choć e-mail lub SMS mogą w niektórych przypadkach zostać uznane za formę pisemną, dla pewności prawnej zamawiający powinien wysłać list polecony za potwierdzeniem odbioru lub zapewnić sobie inne wiarygodne potwierdzenie doręczenia.
Brak formalnego i udokumentowanego zawiadomienia może sprawić, że sąd później oddali roszczenie zamawiającego, mimo że wada istnieje – po prostu dlatego, że wykonawca będzie twierdził, że o niczym nie wiedział.
Najczęstszy błąd właścicieli polega na tym, że myślą: „zadzwonię do kierownika budowy”. Kierownik budowy może zapomnieć, a pracownicy nie przekażą sobie informacji.
Gdy zamawiający później dochodzi naprawy, wykonawca twierdzi, że o niczym nie wie. Być może nawet sam kierownik budowy tego nie pamięta. Bez pisemnego dowodu zawiadomienia pozycja zamawiającego jest bardzo trudna.
Procedura usuwania wad po odbiorze budowy
Gdy zamawiający zgłosi wadę, ma trzy podstawowe możliwości. Pierwszą jest usunięcie wady. Zamawiający może żądać, by wykonawca wadę usunął. Wykonawca ma zazwyczaj prawo to zrobić, o ile nie jest to nieproporcjonalnie kosztowne.
Drugą możliwością jest obniżenie ceny. Zamawiający może zamiast naprawy żądać obniżenia ceny budowy o kwotę odpowiadającą kosztom usunięcia wady lub o różnicę między wartością dzieła bez wady i z wadą.
Trzecim wariantem jest odstąpienie od umowy. Jeżeli wada stanowi istotne naruszenie umowy (np. budowli grozi zawalenie lub jest całkowicie bezużyteczna), zamawiający może odstąpić od umowy i żądać zwrotu zapłaconych pieniędzy. Dotyczy to jednak tylko bardzo poważnych wad.
W praktyce najczęściej stosuje się obniżenie ceny lub uzgodnioną naprawę. Sąd z reguły staje po stronie tego, kto zachowywał się rozsądnie i w dobrej wierze – czyli po stronie zamawiającego, który w porę zgłosił wadę, lub po stronie firmy budowlanej, która w porę rozwiązywała problemy.
Jak sąd ocenia odpowiedzialność za wady
Gdy sprawa trafi do sądu, sędzia ocenia kilka kluczowych kwestii. Bada, czy budowla miała wadę w chwili odbioru. Uwzględnia przy tym specyfikacje umowne, wymagania zamawiającego, normy budowlane i zwyczaje branżowe.
Następnie ocenia, czy wada została spowodowana naruszeniem obowiązku przez wykonawcę. Bada tu, czy wykonawca postępował niezgodnie z umową lub PD albo czy nie dopełnił obowiązku zgłaszania problemów.
Sąd ustala również, czy zamawiający mógł wykryć wadę przy odbiorze budowy. Jeśli tak, a jej nie wskazał, zazwyczaj traci prawo do roszczeń z tytułu wad jawnych.
Wreszcie ocenia się, czy zamawiający zgłosił wadę bez zbędnej zwłoki od chwili, gdy mógł ją wykryć. Jeżeli opóźnienie było długie i okazało się, że zamawiający o wadzie już wiedział, sąd może nie uwzględnić jego roszczenia.
Sąd bierze pod uwagę także to, kto sporządził umowę. Jeśli umowę sporządził wykonawca i zawiera ona niejasności, sądy z reguły interpretują je na niekorzyść wykonawcy (zasada contra proferentem). Jeśli sporządził ją prawnik zamawiającego, sytuacja jest odwrotna.
|
Możliwe problemy |
Jak pomaga ARROWS (konsultacja@arws.cz) |
|
Inwestor przekazał nieprecyzyjne wytyczne, a teraz firma budowlana żąda więcej pieniędzy. |
ARROWS pomoże w analizie umowy i wskaże, czy jej treść uprawnia firmę budowlaną do dodatkowych roszczeń. Jeśli wytyczne były ewidentnie niejasne, prawnicy pomogą wynegocjować z firmą budowlaną zwrot pieniędzy lub ograniczenie dodatkowych żądań. |
|
Projektant opracował PD z błędami, budowla jest wadliwa – kto za to zapłaci? |
ARROWS zapewni dochodzenie roszczeń od projektanta z tytułu wad opracowanej przez niego dokumentacji. Prawnicy pomogą w komunikacji i negocjacjach z ubezpieczycielem projektanta, z którym odszkodowanie często ustala się polubownie. |
|
Firma budowlana nie zgłosiła problemów w projekcie w trakcie budowy, a później budowla okazała się wadliwa. |
ARROWS będzie argumentować, że firma budowlana miała obowiązek (zgodnie z § 2594 OZ) zgłosić problemy i odnotować je w elektronicznym dzienniku budowy. Brak takiego zgłoszenia oznacza uchybienie firmy budowlanej, za które odpowiada ona za wady dzieła. |
|
Inwestor nie wie, jak formalnie zgłosić wadę budowli, aby mieć dowód. |
ARROWS przygotuje dla inwestora projekt formalnego zawiadomienia o wadzie i zapewni jego doręczenie w sposób możliwy do udowodnienia (list polecony za potwierdzeniem odbioru, kurier z potwierdzeniem, wpis w elektronicznym dzienniku budowy). |
|
Budowla ma ukrytą wadę, która ujawniła się po 2 latach, a inwestor nie wie, czy może jeszcze żądać naprawy. |
ARROWS pomoże wykazać, że inwestor zgłosił wadę bez zbędnej zwłoki od chwili, gdy mógł ją wykryć (termin to nie sztywne 5 lat od odbioru, lecz liczy się od zauważenia wady w ramach pięcioletniego okresu odpowiedzialności). Prawnicy przygotują opinię prawną lub zapewnią reprezentację w postępowaniu sądowym o roszczenia z tytułu wady. |
Powiązane pytania – odpowiedzialność inwestora
1. Czy inwestor ma prawo zmieniać projekt w trakcie budowy, jeśli ma umowę z jasno określoną ceną?
Tak, ale nie za darmo. Nawet jeśli projekt był jasny, inwestor ma prawo go zmieniać, jednak wyłącznie w drodze aneksów do umowy i z zastrzeżeniem, że każda zmiana jest płatna osobno. Jeśli inwestor w trakcie budowy poleci kierownikowi budowy dodać pomieszczenie, firma budowlana to zrobi, ale rozliczy to jako roboty dodatkowe z umownym narzutem (zwykle 15–25 % ponad standardową cenę). Aby uniknąć problemów, inwestor powinien konsultować zmiany z nadzorem technicznym inwestora i uzyskać od firmy budowlanej wycenę zmiany przed jej wprowadzeniem. Prawnicy kancelarii ARROWS pomogą w formalnej dokumentacji aneksów – napisz na konsultacja@arws.cz.
2. Co w sytuacji, gdy w trakcie budowy okaże się, że projekt nie uwzględnia warunków lokalnych (np. grunt jest inny, niż zakładano)?
To typowa sytuacja, w której wszystkie strony odpowiadają częściowo. Projektant powinien był zapewnić badania geologiczne lub określić ich konieczność (i zwykle ma taki obowiązek na podstawie ustawy budowlanej), firma budowlana powinna była wykryć odstępstwa w trakcie budowy i je zgłosić, a inwestor powinien był zapewnić rzetelny nadzór. W praktyce taką sytuację rozwiązuje się porozumieniem – wszystkie strony spotykają się i sporządzają aneks do umowy z nowymi pracami i nowym budżetem. Jeśli strony się nie porozumieją, sprawa trafia do sądu, który ustala, kto miał obowiązek wykryć problemy i je zgłosić (zwykle projektant i firma budowlana).
3. Jak długo inwestor jest chroniony przed ukrytymi wadami budowli?
Odpowiedzialność wykonawcy za wady budowli trwa pięć lat od odbioru budowy (§ 2629 OZ). Ale uwaga – nie oznacza to, że inwestor może czekać 5 lat, a potem zgłosić wszystko naraz. Gdy tylko wykryje wadę (a powinien był ją wykryć przy normalnej dbałości o majątek), musi ją zgłosić bez zbędnej zwłoki. W rzeczywistości oznacza to zwykle kilka dni do kilku tygodni, a nie miesięcy. Sąd ocenia następnie indywidualnie, czy inwestor działał w dobrej wierze i bez zbędnej zwłoki. Prawnicy ARROWS pomogą wykazać, że wada była rzeczywiście ukryta i że inwestor działał w porę – napisz na konsultacja@arws.cz.
Rola umowy o dzieło w zapobieganiu sporom
Nie będzie przesadą stwierdzenie, że starannie przygotowana umowa o dzieło rozwiązuje 80 % przyszłych problemów. Zła lub ogólnikowa umowa jest natomiast otwartym zaproszeniem do kłopotów.
Konkretny przykład z praktyki: jak umowa może pomóc inwestorowi
Wyobraźmy sobie, że inwestor zamawia budynek za 5 mln CZK (ok. 205 800 EUR). Umowa stanowi jedynie „budowa według PD”, z ceną 5 mln CZK za halę 15×20 m o dwóch kondygnacjach. W trakcie budowy okazuje się, że inwestor chciał również zazielenienia i drogi dojazdowej, które według firmy budowlanej nie były objęte zamówieniem.
Inwestor dolicza 500 000 CZK (ok. 20 600 EUR), firma budowlana twierdzi, że nie ma tego w PD. Sąd sięga do dokumentacji projektowej, sprawdza, że droga i zazielenienie rzeczywiście się w niej nie znajdują, i orzeka, że inwestor musi za nie zapłacić.
Gdyby jednak umowa wyraźnie stanowiła: „budowa według dokumentacji projektowej w wersji 3.0 z dnia 1 marca 2025, którą inwestor zapewnia we własnym zakresie i która obejmuje: (a) halę główną, (b) zazielenienie według załączonego planu, (c) betonową drogę o szerokości 2 m”, sytuacja byłaby jasna i inwestor osiągnąłby swój cel.
Czym różni się odpowiedzialność za wady istniejące przy odbiorze budowy
Bardzo istotna różnica prawna, której inwestorzy często nie rozumieją: rozróżniamy wady istniejące w chwili odbioru budowy oraz wady, które ujawniają się dopiero później.
Wady przy odbiorze budowy
Jeżeli budowla ma wadę w chwili, gdy inwestor ją odbiera (lub powinien był ją wykryć przy zachowaniu zwykłej uwagi), inwestor musi ją zgłosić bez zbędnej zwłoki, najlepiej od razu podczas odbioru.
Jeśli tego nie zrobi, wykonawca może później podnieść zarzut, że inwestor odebrał budowę bez zastrzeżeń i nie może się teraz powoływać na wadę. Jest to dla inwestora bardzo niekorzystne, ponieważ listę wad i niedoróbek sporządza od razu na miejscu, na podstawie oględzin.
Nie są to należyte badania techniczne – inwestor często nie jest w stanie rozpoznać, że fundamenty są wadliwe, ponieważ są zasypane.
Dlatego inwestor powinien bezpośrednio przy odbiorze sporządzić protokół zdawczo-odbiorczy dzieła, zawierający listę wszystkich widocznych wad i niedoróbek. Sąd pracuje następnie z tą listą.
Wady ujawniające się później (wady ukryte)
Jeżeli wada ujawni się dopiero później (np. dach zacznie przeciekać przy pierwszej ulewie), inwestor ma na jej zgłoszenie więcej czasu. Odpowiedzialność wykonawcy za wady budowli trwa 5 lat (§ 2629 OZ).
Wadę musi jednak zgłosić bez zbędnej zwłoki po jej wykryciu. Zwykle oznacza to w ciągu tygodnia lub dwóch, a nie miesięcy.
Z prawnego punktu widzenia sytuacja wygląda następująco: jeśli wada powstała wskutek naruszenia obowiązków umownych wykonawcy w trakcie budowy (np. użył złego materiału, pracował niestarannie itp.), wykonawca odpowiada także za wady, które ujawniły się dopiero po odbiorze budowy, o ile inwestor zgłosi je w porę.
Jeśli jednak inwestor czekał np. 2 lata, niczego nie zgłaszał, a teraz nagle przychodzi i mówi „mam wadę”, firma budowlana może podnieść zarzut, że nie da się udowodnić, kiedy wada powstała i czy inwestor nie znał jej już przy odbiorze.
W takim przypadku sytuacja bardzo się komplikuje i zwykle kończy się na korzyść firmy budowlanej.
Podsumowanie
Sytuacja, w której inwestor przekazał firmie budowlanej błędne lub niejasne wytyczne, jest jedną z najczęstszych przyczyn konfliktów w czeskim budownictwie. Reżim prawny jest jednak stosunkowo jasny: inwestor ponosi główną odpowiedzialność za jakość wytycznych.
Wszystkie strony (projektant, firma budowlana, nadzór techniczny inwestora) mają obowiązek zadbać o to, by problemy z niejasnymi wytycznymi były rozwiązywane w porę i by istniały na to jasne dowody.
Kluczowa lekcja dla inwestorów brzmi: starannie przygotowana umowa o dzieło z jasno określonym zakresem, ceną i harmonogramem to najlepsza inwestycja w zapobieganie przyszłym sporom.
Jeśli inwestor poświęci temu uwagę już na początku projektu, uniknie ogromnych kosztów, opóźnień i batalii prawnych.
W praktyce: inwestor powinien zapewnić sobie dobrego projektanta, który opracuje szczegółową dokumentację projektową; powinien mieć w umowie jasno określony zakres budowy, ceny poszczególnych pozycji oraz kamienie milowe z karami; powinien zatrudnić niezależny nadzór techniczny inwestora, który będzie pilnował budowy; a także zawsze zatrzymać część wynagrodzenia (kaucję gwarancyjną, zádržné) do zakończenia okresu odpowiedzialności za wady.
Jeżeli problemy już wystąpiły – budowla jest wadliwa, inwestor i firma budowlana nie mogą się porozumieć, nie wiadomo, kto za co płaci – zasadnicze znaczenie ma niezwłoczne zapewnienie sobie zastępstwa prawnego.
Spory sądowe dotyczące budów trwają latami i kosztują setki tysięcy, a nawet miliony koron czeskich. Opisane tu zasady są uproszczone; w rzeczywistej sytuacji istnieją wyjątki, szczegóły proceduralne i niuanse, które mogą znacząco wpłynąć na wynik.
Prawnicy kancelarii ARROWS specjalizują się w sprawach budowlanych, mają doświadczenie w przypadkach błędnych wytycznych i znają orzecznictwo. Gdy sprawy się komplikują, lepiej zapytać zawczasu – napisz na konsultacja@arws.cz.
Autor artykułu:
Przeczytaj również:
- Klauzule inflacyjne w umowach o dzieło: wskaźniki ČSÚ a ÚRS oraz wykazywanie rzeczywistego wzrostu cen materiałów
- Deweloper a zmiana planu zagospodarowania przestrzennego: prawo budowlane z perspektywy prawnika
- Tereny poprzemysłowe (brownfieldy) – obowiązki dewelopera przy rekultywacji i remediacji
- Radon w nowych budynkach: limity prawne, odpowiedzialność projektanta i dewelopera
- ARROWS wstrzymała nielegalne prace budowlane sąsiada
- Reprezentowanie klienta w dochodzeniu odszkodowania za szkodę wyrządzoną przez projektanta
- JUDr. Jakub Dohnal, Ph.D., LL.M.
- Development & prawo budowlane
Uwaga:
Informacje zawarte w tym artykule mają wyłącznie ogólny charakter informacyjny i służą podstawowej orientacji w problematyce według stanu prawnego na rok 2026. Choć dbamy o maksymalną dokładność treści, przepisy prawne i ich wykładnia zmieniają się w czasie. Jesteśmy kancelarią adwokacką ARROWS, podmiotem wpisanym do Czeskiej Izby Adwokackiej (Česká advokátní komora) (nasz organ nadzoru), a dla maksymalnego bezpieczeństwa klientów posiadamy ubezpieczenie odpowiedzialności zawodowej z limitem 350 000 000 CZK. W celu weryfikacji aktualnego brzmienia przepisów i ich zastosowania do Państwa konkretnej sytuacji niezbędny jest bezpośredni kontakt z kancelarią adwokacką ARROWS (konsultacja@arws.cz). Nie ponosimy odpowiedzialności za ewentualne szkody powstałe w wyniku samodzielnego wykorzystania informacji z tego artykułu bez uprzedniej indywidualnej konsultacji prawnej.
