Przejdź do treści

Gdy obniżkę ceny kupna ustala biegły

Zalety i pułapki postanowienia umownego

Mgr. Marek Hučík
Opublikowano:Zaktualizowano:

Klauzula, zgodnie z którą wysokość obniżki ceny kupna ustala biegły, może być w umowie handlowej zgodnie z prawem czeskim ważna i praktyczna, jeśli precyzyjnie określono procedurę jego działania. Sąd Najwyższy Republiki Czeskiej (Nejvyšší soud) potwierdził, że biegły nie zastępuje sądu, a jego opinia podlega kontroli. Artykuł wyjaśnia, jak sformułować warunki obniżki, potrącenia i terminy, aby mechanizm rzeczywiście działał w praktyce.

Prawnicy ARROWS omawiają rolę biegłego przy ustalaniu obniżki ceny kupna.

Początkowo wszystko wygląda rozsądnie – obie strony z góry wiedzą, co się stanie, gdy pojawi się problem. Kupujący zabezpiecza się w ten sposób, że za wadliwe świadczenie nie zapłaci pełnej ceny, a sprzedający wie, że ewentualna obniżka ma swoje granice (tutaj ograniczono ją do wysokości drugiej raty) i zostanie ustalona fachowo, a nie szacunkowo. Dla pewności strony wyraźnie potwierdziły w umowie, że kupujący może obniżkę jednostronnie potrącić z niezapłaconej części ceny.

Problem pojawił się w chwili, gdy kupujący rzeczywiście podniósł zarzut wad. Po przejęciu firmy wykrył m.in. nieprawidłowości w księgowości, spadek zysku i inne zjawiska, które jego zdaniem przeczyły zapewnieniom sprzedających o stanie spółki. Pismem zgłosił wady i wyliczył obniżkę na pełne 6 000 000 CZK (ok. 246 900 EUR) (tak się złożyło, że było to maksimum przewidziane w umowie) – kwotę tę jednostronnie potrącił z pozostałej raty ceny kupna. Innymi słowy, odmówił dopłaty drugiej raty, twierdząc, że cała ta część pokrywa dochodzoną przez niego obniżkę. Ponadto żądał także kar umownych i odszkodowania za inne naruszenia umowy.

Sprzedający (pierwotni właściciele) oczywiście się z tym nie zgodzili. Twierdzili, że nie zataili żadnych istotnych wad, że kupujący zgłosił wady zbyt późno, a przede wszystkim, że bezpodstawnie odliczył całe 6 milionów koron czeskich. Zwrócili się więc do sądu i pozwali kupującego o zapłatę owej drugiej raty (a ściślej jej części, którą kupujący zatrzymał).

Dwa sądy, dwie opinie: ważność klauzuli o biegłym pod ostrzałem

Spór trafił do czeskiego Sądu Krajowego w Brnie (Krajský soud v Brně) jako sądu pierwszej instancji. Ten stanął po stronie sprzedających w zakresie wykładni spornego postanowienia umowy. Potwierdził, że klauzula, zgodnie z którą wysokość obniżki ustali wskazany biegły, jest ważna. Wyszedł z założenia, że uprawnienia z tytułu wadliwego świadczenia (w tym obniżka ceny) są w umowach między przedsiębiorcami dyspozytywne, a więc można je uregulować po swojemu. Ustawa wyraźnie nie zakazuje umówienia się, że zamiast dokładnej kwoty lub wzoru ocenę pozostawia się osobie trzeciej – biegłemu. Według sądu krajowego takie porozumienie nie jest więc samo w sobie nieważne, jeśli zostało zawarte swobodnie i na serio.

W praktyce sąd pierwszej instancji stwierdził: strony mogą uzgodnić, że ewentualną obniżkę obliczy biegły; nie ma w tym nic niezgodnego z prawem. Biegły pełni w istocie funkcję z góry wyznaczonego fachowego arbitra w technicznej kwestii obliczenia obniżki.

Sąd krajowy stwierdził jednak jednocześnie, że dochodzona przez kupującego obniżka (6 mln CZK) nie została dostatecznie udowodniona. Nie zmieniła tego nawet przedłożona opinia biegłego, ponieważ dotyczyła ona wysokości szkody, lecz nie rozstrzygała, czy rzeczywiście doszło do wadliwego świadczenia (czy naruszono umowne oświadczenia sprzedających i czy zgłoszono to w terminie) – a to były kwestie sporne. Sąd pierwszej instancji uznał wierzytelność kupującego (roszczenie o obniżkę) za sporną i niepewną, a zatem niezdatną do potrącenia zgodnie z § 1987 ust. 2 czeskiej ustawy Kodeks cywilny (ustawa nr 89/2012 Sb., dalej „OZ”). Innymi słowy, dopóki nie jest jasne, że kupującemu przysługuje obniżka i w jakiej wysokości, nie może jej po prostu jednostronnie odliczyć. Sąd krajowy nakazał więc kupującemu zapłacić sprzedającym większość zatrzymanej kwoty.

Kupujący (pozwana spółka) odwołał się do czeskiego Sądu Wyższego w Ołomuńcu (Vrchní soud v Olomouci). Sąd odwoławczy widział to inaczej – i dość zaskakująco uznał klauzulę o biegłym za bezwzględnie nieważną. Argumentował, że takie porozumienie rzekomo jest sprzeczne z zasadami prawa. Jego zdaniem strony nie mogą umownie „odebrać” sądowi jego kompetencji do rozstrzygania o roszczeniach. Sąd Wyższy twierdził, że ustalenie wysokości obniżki przez biegłego z góry zastępuje rolę sądu, co jest niedopuszczalne. Podkreślił, że żadna opinia nie może być wiążąca bez możliwości kontroli sądowej. Według sądu odwoławczego taka klauzula była więc sprzeczna z ustawą i z zasadą, że tylko sąd ma uprawnienie do rozstrzygania o istnieniu i zakresie roszczenia.

Z perspektywy Sądu Wyższego nie miało znaczenia, że strony uzgodniły biegłego dobrowolnie – nadal miała to być ingerencja w prawa procesowe. Wynik? Sąd Wyższy uznał klauzulę o ustaleniu obniżki przez biegłego za nieważną i doszedł do wniosku, że kupujący nie miał „solidnej” podstawy prawnej do potrącenia. Mimo to (paradoksalnie) sąd odwoławczy jednocześnie orzekł, że kupujący ma zapłacić sprzedającym niemal całą kwotę (przyznając tym samym rację sądowi pierwszej instancji, że roszczenie o obniżkę nie zostało udowodnione ani nie nadawało się do potrącenia).

Dla przedsiębiorców taka sytuacja jest sygnałem ostrzegawczym – nawet sądy nie miały jasności, czy podobne postanowienie umowne jest w porządku. Jeden sąd stwierdził „tak, jest ważne”, drugi „nie, jest bezwzględnie nieważne”. Co teraz? Odpowiedzi musiał udzielić dopiero Sąd Najwyższy Republiki Czeskiej.

Sąd Najwyższy Republiki Czeskiej: szacunek dla umowy stron, ale kontrola sądowa pozostaje

Sąd Najwyższy Republiki Czeskiej na szczęście zmierzył się z problemem i zajął jasne stanowisko, które daje przedsiębiorcom większą pewność. Najpierw potwierdził ogólne zasady: sprzedaż udziału jest umową sprzedaży, choć jej przedmiotem jest rzecz niematerialna (udział w spółce), dlatego w pełni stosuje się do niej przepisy o wadliwym świadczeniu zgodnie z OZ. Roszczenie o obniżkę ceny kupna jest jednym z uprawnień z tytułu wadliwego świadczenia, a ustawa pozostawia tę dziedzinę (między przedsiębiorcami) swobodzie umów stron, o ile nie naruszają one prawa ani dobrych obyczajów. Krótko mówiąc – co nie jest zakazane, jest dozwolone.

Kluczowe przesłanie Sądu Najwyższego brzmi: Nie ma nic bezprawnego w tym, że dwaj partnerzy handlowi uzgodnią, iż wysokość obniżki ceny kupna w razie wad ustali biegły będący osobą trzecią. Takie porozumienie nie jest sprzeczne z ustawą ani nie obchodzi sensu przepisów prawa. Sąd Najwyższy podkreślił, że autonomia woli stron umowy jest wartością fundamentalną, a jeśli prawo materialne pozwala pozostawić ustalenie obniżki porozumieniu stron (lub wskazanemu przez nie biegłemu), to również postępowanie cywilne nie stoi temu na przeszkodzie. Żaden przepis czeskiej ustawy Kodeks postępowania cywilnego (ustawa nr 99/1963 Sb.) nie zakazuje porozumienia co do sposobu ustalenia obniżki, a takie porozumienie nie jest sprzeczne z zasadą swobodnej oceny dowodów przez sąd.

Innymi słowy: Sąd Najwyższy odrzucił pogląd, że strony „uzurpowałyby” sobie kompetencje sądu. Biegły nie jest sędzią, lecz pełni rolę fachowego narzędzia, na które strony z góry się zgodziły, aby wyliczył obniżkę według ich zasad. Sąd nie zostaje przez to wyłączony z gry – przeciwnie, jego zadaniem jest takie porozumienie respektować, o ile nie jest sprzeczne z ustawą.

Nie oznacza to jednak, że rozstrzygnięcie biegłego jest święte i nienaruszalne. Sąd Najwyższy jasno stwierdził, że jeśli strony się pokłócą i trafią do sądu, sąd nadal przeprowadza postępowanie dowodowe i ocenia dowody, w tym opinię biegłego. Zadaniem sądu będzie zweryfikowanie kilku kwestii:

  • Czy w ogóle doszło do wadliwego świadczenia, które uzasadniałoby obniżkę (tj. czy sprzedana spółka/udział rzeczywiście był obciążony wadami, naruszeniem gwarancji itp. i czy kupujący dochodził uprawnień w terminie).
  • Czy zostały spełnione wszystkie warunki umowne dochodzenia obniżki (np. czy kupujący przestrzegał uzgodnionej procedury zgłaszania wad, terminów, limitów odpowiedzialności itd.).
  • Czy biegły przestrzegał tego, co strony uzgodniły w zakresie ustalenia wysokości obniżki – czyli czy postępował według z góry określonych kryteriów i ram ustalonych w umowie, a wynik odpowiada woli stron wyrażonej w umowie.

Sąd zatem nie przejmie ślepo liczby wskazanej przez biegłego, jeśli dostrzeże, że np. biegły nie trzymał się zlecenia lub że nie zaistniały przesłanki obniżki. Opinia biegłego jest dowodem – mocnym, przewidzianym w umowie, ale wciąż tylko dowodem. Sędzia może go (od strony procesowej) oceniać swobodnie, co jednak nie oznacza, że może go zignorować. Przeciwnie, jeśli opinia będzie rzetelna i zgodna z umową, ma dużą wagę i sąd ją uwzględni.

A co z jednostronnym potrąceniem spornej wierzytelności?

Sąd Najwyższy wypowiedział się także w kwestii, czy kupujący mógł potrącić swoje roszczenie o obniżkę z długu (dopłaty ceny), mimo że roszczenie było sporne. Co do zasady ustawa stanowi, że wierzytelności niepewne lub nieokreślone nie nadają się do potrącenia (§ 1987 ust. 2 OZ). Sąd Najwyższy przypomniał jednak swoje wcześniejsze orzecznictwo, zgodnie z którym jeśli oba wzajemne roszczenia powstały z jednego stosunku (jednej umowy), sprawiedliwie jest ocenić je łącznie. W naszej sprawie obie wierzytelności były ściśle powiązane jedną umową: wierzytelność sprzedających o zapłatę drugiej raty i wierzytelność kupującego o obniżkę tej samej raty ceny kupna.

Umowa wyraźnie przewidywała, że druga rata może zostać obniżona o obniżkę, i dopuszczała potrącenie. W takiej sytuacji według Sądu Najwyższego jest rozsądne i sprawiedliwe, aby najpierw rozstrzygnąć, czy i w jakiej wysokości kupującemu przysługuje obniżka, a dopiero potem zmuszać kupującego do zapłaty reszty ceny. Innymi słowy, obniżkę i dopłatę należy wzajemnie potrącić, a tym samym wykluczyć sytuację, w której kupujący płaciłby pełną cenę, choć roszczenie o obniżkę faktycznie powstało. Według Sądu Najwyższego sąd odwoławczy popełnił więc błąd, uznając wierzytelność o obniżkę za niezdatną do potrącenia wyłącznie z powodu jej spornego charakteru.

Praktyczne zalecenia dla umów i inwestorów

Opisana sprawa jest cenną lekcją dla wszystkich, którzy zawierają umowy zbycia udziałów, akcji lub inne transakcje, w których rozstrzyga się odpowiedzialność za wady lub niespełnione oczekiwania. Jakie wnioski płyną z tego dla praktyki? Kilka wskazówek i ostrzeżeń zebraliśmy poniżej:

  • Starannie formułujcie postanowienia o obniżce ceny kupna. Jasno określcie, co uważa się za wadę lub naruszenie umowy uzasadniające roszczenie o obniżkę. Wskażcie na przykład, z jakimi oświadczeniami lub wskaźnikami jest to powiązane i jak oblicza się obniżkę (parametry obliczenia). W opisanej sprawie umowa zawierała szczegółowe parametry obliczenia obniżki – to dobra praktyka, bez której opinia mogłaby błądzić.
  • Rozważcie postanowienie o ustaleniu obniżki przez biegłego, jeśli chcecie uniknąć sporów o kwotę. Sąd Najwyższy potwierdził, że takie postanowienie może być ważne i nie jest sprzeczne z ustawą. Zaleta jest oczywista: ekspert oceni wysokość obniżki bardziej obiektywnie niż stronnicze strony. Uwaga jednak na wybór biegłego – najlepiej wskażcie konkretną osobę/instytucję lub ustalcie mechanizm wyboru, aby strony nie spierały się później, kto nim będzie. W naszej sprawie z góry wyznaczono konkretną spółkę. Możecie też postanowić, że jeśli biegły nie będzie mógł podjąć się zadania (np. z powodu konfliktu interesów lub likwidacji firmy), strony wyznaczą zastępcę lub ustalą, że wyznaczy go osoba trzecia.
  • Nie oczekujcie, że biegły rozwiąże wszystko bez możliwości sporu. Nawet jeśli biegły ustali kwotę, druga strona może kwestionować jego wnioski – np. podnosić, że opinia nie uwzględniła czegoś istotnego. Opinia może wtedy stać się jednym z dowodów w postępowaniu sądowym, w którym sąd ją zweryfikuje. Ostrzegamy więc przed fałszywym poczuciem bezpieczeństwa: umowne postanowienie o biegłym to nie to samo co zapis na sąd polubowny. Do wyegzekwowania świadczenia i tak może prowadzić droga sądowa.
  • Pilnujcie terminów i procedury zgłaszania wad. Uzgodnijcie, do kiedy najpóźniej kupujący musi zgłosić wadę i zażądać obniżki oraz w jakiej formie. W naszej sprawie termin wynosił cztery lata od wejścia umowy w życie, z obowiązkiem zgłoszenia wad bez zbędnej zwłoki po ich wykryciu. Gdyby kupujący przekroczył termin lub nie zachował formy, traci roszczenie – również to sąd będzie następnie oceniał.
  • Sprawdźcie, czy nie chodzi o umowę konsumencką. Sąd Najwyższy wyraźnie zwrócił uwagę, że gdyby chodziło o stosunek konsumencki, podobne postanowienie mogłoby zostać uznane za niedopuszczalne (abuzywne) wobec konsumenta i byłoby bezskuteczne. W stosunkach handlowych między firmami to nie przeszkadza, ale np. przy sprzedaży firmy nieprzedsiębiorcy (osobie fizycznej niebędącej przedsiębiorcą) byłby to problem. Praktyczna rada: Stosujcie biegłego tylko w umowach B2B, a nie wtedy, gdy kupujący jest „słabszą stroną” lub wręcz konsumentem.
  • Pomyślcie o tym, jak rozwiązać finansowanie obniżki. Dla sprzedającego może być wyniszczające, jeśli kupujący jednostronnie nie zapłaci dużej części ceny, powołując się na obniżkę. Jako sprzedający rozważcie zabezpieczenie: np. złożenie części ceny do depozytu lub na rachunek zastrzeżony, z którego zostanie zwolniona po określonym czasie lub po potwierdzeniu, że nie ma roszczeń z tytułu wad. Kupującemu daje to z kolei pewność, że pieniądze na ewentualną obniżkę są „odłożone”. Obie strony lepiej się w ten sposób zabezpieczają i unikają ostrych sporów o zapłatę.
  • W razie sporu przygotujcie się na biegłego także w sądzie. Jeśli jesteście kupującym i dochodzicie obniżki, liczcie się z tym, że sąd może zażądać opinii rewizyjnej biegłego lub uzupełnienia pierwotnej. Miejcie dowody na istnienie samej wady, nie tylko na wysokość obniżki. Jako sprzedający bądźcie gotowi zakwestionować wnioski biegłego argumentami, a ewentualnie także własną opinią eksperta. Sąd będzie badał każdy szczegół – od przyczyny wady po metodykę obliczenia szkody.

Pomogą Państwu nasi specjaliści

ARROWS kancelaria adwokacka

Podsumowanie: zapobieganie sporom i profesjonalna pomoc się opłacają

Ta sprawa wyraźnie pokazuje, że przezorność przy zawieraniu umowy może oszczędzić wielu kłopotów, ale też że umową nie da się całkowicie wyłączyć roli sądu, jeśli strony się nie porozumieją. Sąd Najwyższy dał zielone światło umownym postanowieniom o biegłym, ale jednocześnie przypomniał, że nad sprawiedliwością czuwa sąd – ostateczny wynik musi więc wytrzymać niezależną kontrolę sądową. Dla właścicieli firm, wspólników i inwestorów płynie z tego nauka: formułujcie umowy jednoznacznie, przemyślanie i zgodnie z prawem.

Celem podobnych postanowień jest przyspieszenie i zobiektywizowanie rozwiązywania sporów, co jest godne pochwały. Aby jednak rzeczywiście działały, muszą być prawidłowo skonstruowane. Każde słowo w umowie może przesądzić o tym, czy będziecie długo dochodzić pieniędzy w sądzie, czy spór rozwiąże się sprawniej.

Prawnicy ARROWS są gotowi pomóc Państwu w takim ukształtowaniu warunków umownych, aby chroniły Państwa interesy i zapobiegały zbędnym konfliktom. Chętnie doradzimy, jak włączyć do umowy postanowienie o obniżce ceny kupna lub o biegłym tak, aby było wykonalne i ważne, a także zaproponujemy inne mechanizmy, które minimalizują ryzyko sporów sądowych. Zachęcamy do kontaktu – zapobieganie problemom jest zawsze tańsze i przyjemniejsze niż późniejsze spory sądowe. Państwa biznes zasługuje na rzetelną opiekę prawną, dzięki której mogą Państwo prowadzić interesy ze spokojną głową.

POTRZEBUJĄ PAŃSTWO POMOCY PRAWNEJ?

Prosimy o kontakt, chętnie pomożemy.

ARROWS kancelaria adwokacka

Kolejne kroki

Każda sytuacja jest inna, a właściwe postępowanie zależy od szczegółów. Prosimy napisać, czego dotyczy sprawa – specjalista ARROWS odezwie się w ciągu 24 godzin, oceni sytuację i zaproponuje dalsze kroki.

Autor artykułu:

Mgr. Marek Hučík
Mgr. Marek Hučík

Adwokat, partner

Mgr. Marek Hučík pełni w ARROWS funkcję kierownika praskiego oddziału, gdzie dba o jego efektywne zarządzanie i sprawne funkcjonowanie. Jako doświadczony adwokat specjalizuje się w prawie nieruchomości, umowach handlowych i problematyce AML (Anti-Money Laundering). Pomaga też firmom w sprawach licencji i nadzoru Czeskiego Banku Narodowego (ČNB), rozliczeń płatniczych oraz regulacji funduszy inwestycyjnych. W branżach regulowanych tworzy procesy compliance tak, aby sprostały kontroli. Znaczną część jego praktyki stanowią również fundusze rodzinne, fundusze powiernicze (svěřenské fondy) i fundacje oraz sukcesja międzypokoleniowa. Właścicielom firm i rodzinom pomaga tworzyć struktury, które chronią majątek, zapewniają jego długoterminowe zarządzanie i umożliwiają bezpieczne przekazanie go kolejnemu pokoleniu.

Uwaga:

Informacje zawarte w tym artykule mają wyłącznie ogólny charakter informacyjny i służą podstawowej orientacji w problematyce według stanu prawnego na rok 2026. Choć dbamy o maksymalną dokładność treści, przepisy prawne i ich wykładnia zmieniają się w czasie. Jesteśmy kancelarią adwokacką ARROWS, podmiotem wpisanym do Czeskiej Izby Adwokackiej (Česká advokátní komora) (nasz organ nadzoru), a dla maksymalnego bezpieczeństwa klientów posiadamy ubezpieczenie odpowiedzialności zawodowej z limitem 350 000 000 CZK. W celu weryfikacji aktualnego brzmienia przepisów i ich zastosowania do Państwa konkretnej sytuacji niezbędny jest bezpośredni kontakt z kancelarią adwokacką ARROWS (konsultacja@arws.cz). Nie ponosimy odpowiedzialności za ewentualne szkody powstałe w wyniku samodzielnego wykorzystania informacji z tego artykułu bez uprzedniej indywidualnej konsultacji prawnej.

Mierzą się Państwo z podobną sytuacją?

Odezwiemy się w ciągu 24 godzin.

Sprawą zajmie się:Mgr. Marek Hučíkadwokat, partner

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych.