Przejdź do treści
Law

Czy zlecili Państwo sprawdzenie umowy?

Co powinien obejmować przegląd umowy handlowej.

Umowę przesłał Państwu kontrahent i wygląda ona profesjonalnie — zawiera cenę, termin i przedmiot świadczenia. Pytanie, na które to wrażenie nie odpowiada, brzmi: co się stanie, gdy coś pójdzie nie tak? Przegląd umowy nie polega na przeczytaniu, co w niej jest, lecz na znalezieniu tego, czego w niej brakuje. Prawnicy kancelarii adwokackiej ARROWS sprawdzają umowy zgodnie z prawem czeskim według stałej listy punktów ryzyka, a nie według ogólnego wrażenia.

Prawnicy ARROWS podczas przeglądu umowy handlowej w kancelarii.

Podsumowanie w punktach

  • Przegląd umowy nie pyta, czy umowa jest „w porządku”, lecz kto ponosi ryzyko w ośmiu konkretnych sytuacjach: zmiana okoliczności, naruszenie obowiązku, spór o wykładnię, niewypłacalność kontrahenta, zmiana właściciela firmy, przedawnienie roszczenia, zakończenie współpracy i forma przyszłej komunikacji.
  • Jeżeli zastrzeżono karę umowną, wierzycielowi nie przysługuje odszkodowanie za to samo naruszenie, chyba że strony wyraźnie uzgodnią inaczej. Odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa nie można ponadto skutecznie z góry wyłączyć ani ograniczyć.
  • Bez postanowień o sile wyższej obowiązuje reguła ustawowa: sprawca szkody zwalnia się z odpowiedzialności tylko w razie nadzwyczajnej, nieprzewidywalnej i nieprzezwyciężalnej przeszkody, której nie był zobowiązany przezwyciężyć zgodnie z umową. Bez odrębnej klauzuli siły wyższej umowa nie odpowiada też na pytanie, co się stanie po ustaniu przeszkody — czy świadczenie jest kontynuowane na pierwotnych warunkach, czy konieczne są nowe negocjacje.
  • Ogólny termin przedawnienia wynosi trzy lata, strony mogą jednak umownie ustalić termin od roku do piętnastu lat — i to właśnie tej klauzuli w umowach brakuje najczęściej.
  • Przeniesienie całej umowy wymaga zgody drugiej strony. Pojedynczą wierzytelność wierzyciel może jednak co do zasady przenieść także bez zgody dłużnika; z kolei przejęcie długu wymaga zgody wierzyciela.

Potrzebują państwo profesjonalnego przeglądu swoich umów?

Dlaczego przegląd umowy to nie to samo co jej przeczytanie

Przegląd umowy handlowej ma sens tylko wtedy, gdy zadaje inne pytanie niż to, na które odpowiada zwykła lektura. Lektura mówi, co umowa nakazuje stronom robić w normalnych okolicznościach — kto co dostarczy, kiedy i za ile. Przegląd pyta, co się stanie, gdy normalne okoliczności nie wystąpią: kontrahent nie zapłaci, opóźni dostawę, naruszy poufność, zbankrutuje, sprzeda firmę albo strony po prostu nie zgodzą się co do wykładni jednego zdania.

Firmy, które zlecają jedynie przeczytanie umów, często podpisują dokumenty wyglądające profesjonalnie, ponieważ zawierają wszystkie typowe części — preambułę, definicje, warunki płatności, rozwiązanie. To wrażenie kompletności jest jednak mylące: typowe części umowy regulują normalne funkcjonowanie relacji, a nie jej załamanie, a to właśnie załamanie jest celem przeglądu. Brakuje w nich natomiast odpowiedzi na osiem pytań, które stają się istotne dopiero w chwili konfliktu, gdy na ich uzupełnienie w umowie jest już za późno. Konkretny przykład takiej luki, ochronę przed wzrostem cen surowców, omawia tekst o klauzulach inflacyjnych w umowach o dzieło.

Właśnie dlatego przegląd przeprowadza się według stałej listy punktów ryzyka, a nie według ogólnego wrażenia z treści. Prawnik dokonujący przeglądu systematycznie analizuje osiem obszarów opisanych w tym tekście i przy każdym z nich sprawdza, czy umowa reguluje dane ryzyko, czy też milczy i polega na ogólnej regulacji ustawowej — która często działa inaczej, niż strony by się spodziewały. To systematyczne podejście ma również praktyczną zaletę: pozwala porównać jakość różnych umów w całym portfelu firmy według tej samej miary, zamiast oceniać każdą umowę w oderwaniu, według tego, jak subiektywnie się prezentuje.

Sankcje za naruszenie obowiązku i ograniczenie odpowiedzialności

Jeżeli strony na wypadek naruszenia umówionego obowiązku zastrzegą karę umowną w określonej wysokości lub sposób ustalenia jej wysokości, wierzyciel może żądać kary umownej bez względu na to, czy naruszenie zabezpieczonego obowiązku wyrządziło mu szkodę (§ 2048 ust. 1 czeskiej ustawy Kodeks cywilny (ustawa nr 89/2012 Sb., dalej „OZ”)). Przepis ten jest dla wierzyciela kluczowy: bez zastrzeżonej kary musi on przed sądem wykazać powstanie i wysokość szkody, co jest bardziej czasochłonne i wymagające dowodowo niż dochodzenie z góry uzgodnionej kwoty.

Ustawowa reguła domyślna jest jednak odwrotna do tego, co się często zakłada: jeżeli zastrzeżono karę umowną, wierzycielowi nie przysługuje odszkodowanie za szkodę wynikłą z tego samego naruszenia obowiązku (§ 2050 OZ). Jest to reguła dyspozytywna, więc strony mogą uzgodnić, że kara umowna nie wyłącza roszczenia odszkodowawczego albo że naprawia się także szkodę przewyższającą karę — bez takiego postanowienia wierzyciel traci jednak możliwość dochodzenia pełnego odszkodowania obok kary.

Równie ważne jest sprawdzenie, czy zapłata kary zastępuje także obowiązek spełnienia samego świadczenia, ponieważ ustawa wyraźnie stanowi, że zapłata kary umownej nie zwalnia dłużnika z tego obowiązku, chyba że strony uzgodnią inaczej. Firmy często mylą tę zależność i zakładają, że zapłacenie kary automatycznie zwalnia kontrahenta z jego dalszych obowiązków, co ustawa wyraźnie wyklucza.

Przegląd zawsze sprawdza więc nie tylko wysokość kary, ale również to, czy umowa wyraźnie reguluje jej stosunek do odszkodowania. Nadmiernie wysokie roszczenie z tytułu kary umownej może ponadto sąd na wniosek dłużnika obniżyć; wielka izba Sądu Najwyższego Republiki Czeskiej (Nejvyšší soud) doprecyzowała, że sąd nie bada przy tym abstrakcyjnej nadmierności samego postanowienia, lecz nadmierność konkretnego roszczenia w świetle okoliczności, w jakich doszło do naruszenia obowiązku (wyrok Sądu Najwyższego Republiki Czeskiej sygn. 31 Cdo 2273/2022 z dnia 11 stycznia 2023, dostępny na rozhodnuti.nsoud.cz). Wysoka kara nie stanowi więc przede wszystkim ryzyka nieważności całej klauzuli, lecz ryzyko, że sąd w konkretnym sporze odpowiednio ją obniży.

Umowy często zawierają także klauzulę ograniczającą odpowiedzialność jednej strony za szkodę do określonej kwoty, zazwyczaj do wysokości ceny świadczenia. Taka klauzula jest co do zasady ważna, ma jednak ustawową granicę, którą przegląd musi uwzględniać. Nie bierze się pod uwagę postanowienia, które z góry wyłącza lub ogranicza obowiązek naprawienia szkody wyrządzonej człowiekowi na jego prawach przyrodzonych albo wyrządzonej umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa, ani postanowienia, które z góry wyłącza lub ogranicza prawo strony słabszej do naprawienia jakiejkolwiek szkody (§ 2898 OZ).

Ograniczenie odpowiedzialności może zatem skutecznie obejmować szeroki zakres sytuacji, nie można się na nie jednak powołać w przypadku szkody wyrządzonej umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa, szkody na prawach przyrodzonych człowieka ani wobec strony słabszej, a tego prawa nie można się też skutecznie zrzec. Przegląd powinien zweryfikować, czy klauzula ograniczająca respektuje tę granicę — sformułowanie wyłączające odpowiedzialność bez takiego wyjątku w tym zakresie zgodnie z ustawą nie zostanie zastosowane, nawet jeśli obie strony je podpisały.

W praktyce zaleca się formułowanie klauzuli ograniczającej z wyraźnym wyjątkiem dla winy umyślnej i rażącego niedbalstwa, aby pozostała ona stosowalna w całym zakresie zamierzonym przez strony, zamiast zmuszać sąd do jej późniejszej korekty.

Siła wyższa i forma komunikacji między stronami

Jeżeli umowa nie zawiera własnej regulacji siły wyższej, stosuje się regułę ustawową: sprawca szkody zwalnia się z obowiązku odszkodowania, jeżeli wykaże, że w wykonaniu obowiązku umownego czasowo lub trwale przeszkodziła mu nadzwyczajna, nieprzewidywalna i nieprzezwyciężalna przeszkoda powstała niezależnie od jego woli; przeszkoda, którą sprawca był zgodnie z umową zobowiązany przezwyciężyć, nie zwalnia go jednak z obowiązku odszkodowania (§ 2913 ust. 2 OZ).

Umowna regulacja siły wyższej nie musi być koniecznie łagodniejsza niż ten standard ustawowy — pozwala przede wszystkim go skonkretyzować i rozdzielić ryzyka między strony stosownie do danej branży. Przegląd sprawdza, czy umowa definiuje konkretne zdarzenia uznawane za siłę wyższą, jaką procedurę strony muszą zachować w razie ich wystąpienia, zazwyczaj pisemne zawiadomienie bez zbędnej zwłoki, oraz jakie są skutki prawne — zawieszenie świadczenia, przedłużenie terminów albo prawo odstąpienia od umowy, jeżeli przeszkoda trwa dłużej niż uzgodniony okres. Jak sformułować klauzulę, aby obejmowała także urzędowy zakaz wywozu lub przywozu, opisuje tekst o zakazie wykonania umowy przez państwo.

Treść umowy można zmienić w drodze porozumienia stron; jeżeli formy tej wymaga jedynie porozumienie stron, treść umowy można zmienić także w innej formie, chyba że porozumienie stron wyraźnie to wyklucza (§ 564 OZ). Przegląd sprawdza zatem dwie rzeczy: czy umowa nie tylko wymaga formy pisemnej dla swoich zmian, ale jednocześnie wyraźnie wyklucza inną formę, oraz czy definiuje, co uważa się za formę pisemną — zazwyczaj e-mail z określonych adresów albo wyłącznie postać papierowa z podpisem.

Jeżeli uzgodniona forma nie zostanie zachowana, na nieważność można się powołać jedynie do chwili, w której zaczęto świadczyć zgodnie z tak zmienioną umową (§ 582 ust. 2 tej samej ustawy) — to kolejny powód, dla którego poleganie na swobodnej komunikacji się nie opłaca.

Bez jasnego określenia osób uprawnionych i akceptowanej formy komunikacji powstają spory o to, czy w ogóle doszło do skutecznej zmiany. Przegląd powinien przy każdej umowie zweryfikować, kto w imieniu każdej ze stron jest uprawniony do zmiany umowy i czy jest to ta sama osoba, która w praktyce komunikuje się z drugą stroną w sprawie bieżącego świadczenia. Częsta jest bowiem rozbieżność między osobą, która umowę podpisała, a osobą, która faktycznie na co dzień komunikuje się z kontrahentem — i to właśnie ta druga osoba bywa tą, której e-mail może zostać później uznany za nieważną zmianę umowy.

Do kogo mogą się Państwo zwrócić?

ARROWS kancelaria adwokacka

Przelew umowy i termin przedawnienia

Jeżeli nie wyklucza tego charakter umowy, każda ze stron może przenieść swoje prawa i obowiązki z umowy lub jej części na osobę trzecią, jeżeli strona, wobec której następuje przeniesienie, wyrazi na to zgodę i jeżeli świadczenie nie zostało jeszcze spełnione (§ 1895 ust. 1 OZ). Ustawowym stanem domyślnym jest więc zawsze zgoda drugiej strony jako warunek przeniesienia całej umowy — co dla wielu firm jest korzystne, ale nie zawsze wystarczające.

Od przeniesienia umowy jako całości należy odróżnić przelew pojedynczej wierzytelności, którą wierzyciel co do zasady może przenieść także bez zgody dłużnika, oraz przejęcie długu, do którego zawsze potrzebna jest zgoda wierzyciela. Przegląd nie ogranicza się zatem do tego, czy umowa wymaga zgody na przeniesienie umowy jako całości, ale bada również, czy klient chce te trzy odmienne reguły w umowie zaostrzyć lub uprościć, w zależności od tego, które ryzyko jest dla danej relacji istotne.

Przegląd powinien sprawdzić, czy umowa wyraźnie reguluje także sytuację, w której strona umowy formalnie się nie zmienia, ale zmienia się jej właściciel. Ustawowa regulacja przeniesienia umowy nie obejmuje bowiem sprzedaży udziałów w spółce będącej stroną umowy — kontrahent pozostaje wówczas formalnie ten sam, choć kontroluje go nowa osoba, na przykład bezpośredni konkurent.

Jeżeli firma chce zachować kontrolę nad tym, z kim faktycznie prowadzi interesy, potrzebuje odrębnej klauzuli o zmianie struktury właścicielskiej (change of control), której sama ustawa nie zapewnia. Podobnie motywowane zabezpieczenie przed ryzykiem drugiej strony, tyle że dotyczące wypłacalności zamiast struktury właścicielskiej, opisuje tekst o poręczeniu krzyżowym.

Ustawowy termin przedawnienia wynosi trzy lata i zaczyna biec od dnia, w którym prawo mogło zostać dochodzone po raz pierwszy, czyli gdy wierzyciel dowiedział się o istotnych okolicznościach albo powinien był i mógł się o nich dowiedzieć — a nie automatycznie od dnia podpisania umowy (§ 629 ust. 1 OZ). Obok niego obowiązuje jednak także obiektywny dziesięcioletni termin liczony od chwili wymagalności prawa, bez względu na to, kiedy wierzyciel się o nim dowiedział.

Strony mogą uzgodnić krótszy lub dłuższy termin przedawnienia, nie krótszy jednak niż rok i nie dłuższy niż piętnaście lat; jeżeli krótszy lub dłuższy termin uzgodniono na niekorzyść strony słabszej, postanowienia nie bierze się pod uwagę (§ 630 tej samej ustawy).

To właśnie ta dziesięcioletnia granica obiektywna jest powodem, dla którego w długoterminowych umowach ramowych opłaca się wydłużyć termin przedawnienia nawet do piętnastu lat — w przeciwnym razie roszczenie z tytułu wadliwego świadczenia z początku współpracy może wygasnąć, nawet jeśli wierzyciel dowiedział się o wadzie później, ale wciąż w ciągu trzech lat od jej wykrycia. Od terminu przedawnienia należy ponadto odróżnić szczególne terminy na zgłoszenie wady, które pełnią odmienną funkcję: w przypadku sprzedaży ustawa przewiduje dla wady ukrytej najpóźniej dwuletni termin na jej zgłoszenie od wydania rzeczy, a podobna reguła obowiązuje w umowie o dzieło.

Bez terminowego zgłoszenia wady sąd nie uwzględni roszczenia z tytułu wadliwego świadczenia, jeżeli druga strona podniesie taki zarzut — bez względu na to, czy samo roszczenie jest już przedawnione, czy nie. W przypadku jednorazowych transakcji z krótkim okresem ryzyka krótszy termin przedawnienia może natomiast ułatwić zamknięcie całej sprawy.

Zakończenie współpracy i rozstrzyganie sporów

Umowa powinna jasno określać, na jakich warunkach każda ze stron może zakończyć współpracę, jaki okres wypowiedzenia musi zachować i co dzieje się ze świadczeniem w toku, niezrealizowanymi płatnościami czy zwrotem dokumentów i materiałów. Szczególnie sporna bywa kwestia kwoty zatrzymanej i jej zwolnienia po zakończeniu współpracy; jak ją rozwiązać, pokazuje tekst o kwotach zatrzymanych w umowach o dzieło. Bez tych postanowień koniec współpracy podlega ogólnym regułom, które dla konkretnego typu umowy mogą nie odpowiadać oczekiwaniom żadnej ze stron.

Przegląd powinien również sprawdzić, czy obowiązki poufności i inne postanowienia dodatkowe obowiązują także po rozwiązaniu umowy. To, czy tak jest, może wynikać z wyraźnej klauzuli, ale także z wykładni konkretnego postanowienia i jego celu, ewentualnie z ochrony tajemnicy przedsiębiorstwa niezależnej od samej umowy — ochrona nie kończy się więc automatycznie zawsze wraz z umową, ale bez wyraźnej regulacji pozostaje niepewna i zależy od wykładni.

Właściwym rozwiązaniem jest klauzula, która wyraźnie wymienia postanowienia obowiązujące po rozwiązaniu umowy — zazwyczaj poufność, ograniczenie odpowiedzialności, zapis na sąd polubowny i termin przedawnienia — oraz określa, jak długo obowiązek ten trwa po zakończeniu współpracy, tak aby nie musiał o tym rozstrzygać dopiero sąd w drodze wykładni.

Ostatni punkt przeglądu dotyczy tego, gdzie i w jaki sposób będzie rozstrzygany ewentualny spór. Umowa powinna wskazywać miejscowo i rzeczowo właściwy sąd albo alternatywnie zawierać zapis na sąd polubowny, a w relacjach transgranicznych także prawo właściwe.

Bez takiego postanowienia właściwość sądu i prawo właściwe podlegają ogólnym regułom kolizyjnym, które mogą prowadzić do sądu w innym państwie, niż strony oczekiwały, albo do zastosowania prawa, którego żadna ze stron nie planowała. Nawet umowa z kontrahentem z siedzibą w Republice Czeskiej kryje przy tym własne pułapki w zakresie wykonalności, które łatwo przeoczyć właśnie dlatego, że jest to pozornie najprostszy przypadek — temu poświęcony jest artykuł Zawierają Państwo umowę z czeską firmą? Osiem kwestii, które przesądzą, czy zdołają Państwo ją wyegzekwować.

Najczęstsze pytania dotyczące przeglądu umowy handlowej

1. Ile kosztuje przegląd typowej umowy handlowej?

Cena zależy od zakresu i złożoności umowy oraz od tego, czy chodzi o jednorazowy przegląd, czy o przygotowanie wzoru umowy do wielokrotnego użytku. Konkretną ofertę zawsze trzeba dostosować do konkretnego dokumentu.

2. Czy warto zlecić sprawdzenie także umowy przygotowanej przez naszą własną firmę?

Tak, także własna umowa może zawierać luki powstałe wskutek kopiowania starszych wzorów lub zmian w przepisach od czasu jej ostatniego przeglądu. Regularny przegląd własnych wzorów umów należy do tej samej dyscypliny co przegląd umów od kontrahenta.

3. Jak długo trwa przegląd umowy handlowej?

Czas zależy od zakresu umowy i od tego, ile z ośmiu opisanych punktów umowa już reguluje. Prostsze umowy można sprawdzić w ciągu kilku godzin, bardziej złożone umowy ramowe z dokumentami powiązanymi dłużej.

ARROWS kancelaria adwokacka

Błędy, które w umowach handlowych powtarzają się najczęściej

Najczęstszym błędem jest umowa zawierająca karę umowną, przy czym strony nie zdają sobie sprawy, że tym samym bez dalszych działań utraciły samodzielne roszczenie odszkodowawcze z tytułu tego samego naruszenia. Ustawowa reguła domyślna stanowi bowiem, że zastrzeżenie kary umownej wyłącza roszczenie odszkodowawcze z zabezpieczonego obowiązku, chyba że strony uzgodnią inaczej. W umowie należy zatem wyraźnie wskazać, czy kara umowna zastępuje roszczenie odszkodowawcze w pełnej wysokości, czy też oba roszczenia mogą istnieć obok siebie jednocześnie.

Drugim błędem jest klauzula ograniczająca, która wyłącza odpowiedzialność bez wyjątku dla winy umyślnej i rażącego niedbalstwa. Takiej klauzuli w tym zakresie zgodnie z ustawą nie bierze się pod uwagę, bez względu na to, co strony sądziły, że podpisują, a poleganie na niej tworzy fałszywe poczucie ochrony. To ustalenie bywa dla klientów największym zaskoczeniem przeglądu, ponieważ klauzulę ograniczającą zwykle uważają za niezawodne zabezpieczenie, na którym można bez zastrzeżeń polegać.

Trzecim błędem jest brak klauzuli o zmianie struktury właścicielskiej w długoterminowych umowach z kluczowymi partnerami. Firma dowiaduje się, że jej kontrahenta przejął konkurent, dopiero wtedy, gdy jest już za późno na jakiekolwiek działania, ponieważ ustawowa regulacja przeniesienia umowy nie obejmuje tej sytuacji. Ryzyko jest tym większe, im bardziej wrażliwe informacje lub know-how firma powierza kontrahentowi w ramach współpracy.

Czwartym błędem jest umowa bez wydłużonego terminu przedawnienia w długoterminowych relacjach ramowych, w których obiektywny dziesięcioletni termin może zakończyć roszczenie z tytułu wadliwego świadczenia z początku współpracy, zanim firma w ogóle zdąży dochodzić szkody. Piątym błędem, który przegląd ujawnia niemal równie często jak cztery pierwsze, jest umowa bez jasno wskazanej osoby uprawnionej do prowadzenia w imieniu kontrahenta rozmów o zmianach, co prowadzi do sporów o ważność każdego późniejszego porozumienia.

Kiedy przegląd umowy handlowej opłaca się najbardziej

Ryzyko w umowie

Jak zabezpiecza je przegląd ARROWS

Kara umowna bez uregulowania stosunku do odszkodowania: bez odpowiedniego postanowienia wierzyciel traci roszczenie odszkodowawcze.

Zaproponujemy odpowiednią wysokość kary i jej stosunek do odszkodowania. Ocenimy ryzyko miarkowania na podstawie § 2051 OZ.

Ograniczenie odpowiedzialności bez ustawowego wyjątku: klauzuli częściowo nie bierze się pod uwagę.

Dostosujemy klauzulę ograniczającą do granic ustawowych. Wyjaśnimy, gdzie ochrona faktycznie się kończy.

Brak regulacji siły wyższej: obowiązuje surowa reguła ustawowa bez złagodzeń.

Zaproponujemy klauzulę siły wyższej dopasowaną do branży. Określimy procedurę zawiadomienia i jej skutki.

Brak ochrony przed zmianą właściciela kontrahenta: kontrolę nad umową przejmuje nieoczekiwana osoba.

Wprowadzimy klauzulę o zmianie struktury właścicielskiej. Ocenimy ryzyko konkretnej relacji handlowej.

Brak regulacji terminu przedawnienia: roszczenie wygasa, zanim problem się ujawni.

Ustalimy termin przedawnienia odpowiadający charakterowi umowy. Sprawdzimy zgodność z limitem od roku do piętnastu lat.

ARROWS kancelaria adwokacka

Podsumowanie

Artykuł pokazał, że przegląd umowy handlowej ma sens tylko wtedy, gdy zadaje inne pytanie niż zwykła lektura: nie co umowa nakazuje w normalnych okolicznościach, lecz kto ponosi ryzyko, gdy wystąpi osiem konkretnych sytuacji opisanych w tym tekście. Umowa, która wygląda na kompletną, ponieważ zawiera wszystkie typowe części, może mimo to milczeć o tym, co się stanie w razie sporu, niewypłacalności kontrahenta lub zmiany jego struktury właścicielskiej.

Dla zarządu firmy kluczowe jest wprowadzenie przeglądu jako standardowego kroku przed podpisaniem każdej istotniejszej umowy handlowej, a nie tylko w przypadku umów, które same budzą wątpliwości. To właśnie umowy, które na pierwszy rzut oka wyglądają poprawnie, najpewniej zawierają luki, ponieważ ich akceptowalne wrażenie zniechęca do głębszej kontroli. Natomiast umowa, która już na pierwszy rzut oka budzi wątpliwości, zwykle przechodzi dokładniejszą kontrolę właśnie dlatego, że nikogo nie usypia fałszywym poczuciem bezpieczeństwa.

Wprowadzenie przeglądu jako standardowego kroku, a nie wyjątkowego środka dla podejrzanych umów, jest więc jedynym sposobem, by wykrywać luki systematycznie, a nie przypadkowo. Koszt jednego przeglądu stanowi przy tym ułamek tego, ile kosztuje spór prowadzony bez jasno ustalonych reguł. Odkładanie przeglądu się nie opłaca, ponieważ wszystkie osiem opisanych ryzyk w pełni ujawnia się dopiero w chwili konfliktu, gdy na uzupełnienie czegokolwiek w umowie jest już za późno.

Firmy, które wprowadziły przegląd jako standardowy proces, rozwiązują spory szybciej i z jaśniejszą pozycją negocjacyjną; firmy, które polegały na wrażeniu z profesjonalnie wyglądającego dokumentu, odkrywają luki dopiero w sądzie. Różnica między obiema grupami firm nie ujawnia się przy tym od razu, lecz dopiero po latach, gdy jedna grupa rozstrzyga spór według jasno spisanych reguł, a druga według tego, co sąd wywiedzie z milczenia umowy. Kto zrozumie tę różnicę w porę, zyskuje przewagę, której w chwili sporu nie da się już niczym nadrobić.

Prawnicy kancelarii adwokackiej ARROWS sprawdzają umowy handlowe według tej ośmiopunktowej listy, poprawiają sporne klauzule i przygotowują wzory umów do wielokrotnego użytku w Państwa firmie. Wyniki przeglądu otrzymają Państwo zawsze w przejrzystej formie, którą można od razu wykorzystać w negocjacjach z kontrahentem. Prosimy o kontakt pod adresem konsultacja@arws.cz lub o zapoznanie się z naszą usługą umowy i negocjacje.

Najczęstsze pytania dotyczące poszczególnych ryzyk w umowie

1. Czy ustawowy trzyletni termin przedawnienia obowiązuje także w umowach między przedsiębiorcami?

Tak, ogólny trzyletni termin obowiązuje bez względu na to, czy stronami są przedsiębiorcy czy konsumenci, chyba że strony uzgodniły inaczej w granicach od roku do piętnastu lat.

2. Czy klauzula siły wyższej musi zawsze znaleźć się w umowie, czy wystarczy regulacja ustawowa?

Regulacja ustawowa chroni tylko przed nadzwyczajną, nieprzewidywalną i nieprzezwyciężalną przeszkodą i jest stosunkowo surowa. Klauzula umowna zwykle wyjaśnia stronom sytuację i pozwala ustalić podział ryzyk stosownie do konkretnej branży.

3. Jaki związek ma ten temat z umową handlową zawieraną z czeską firmą?

Osiem punktów opisanych w tym tekście dotyczy ogólnie przeglądu każdej umowy handlowej. Specyfikę tego, co konkretnie przesądza o wykonalności umowy z czeskim kontrahentem, opisuje powiązany tekst z naszej praktyki kontraktowej.

4. Czy przegląd umowy może wykazać, że cała umowa jest nieważna?

W wyjątkowych przypadkach tak, zazwyczaj gdy umowa obchodzi bezwzględnie obowiązujące przepisy ustawy lub jest sprzeczna z dobrymi obyczajami. Większość ustaleń z przeglądu dotyczy jednak poszczególnych klauzul, a nie ważności umowy jako całości.

5. Czy przegląd umowy podpisywanej przez firmę po raz pierwszy różni się od przeglądu umowy ramowej o długoterminowej współpracy?

Tak, w umowie ramowej o długoterminowej współpracy na znaczeniu zyskują właśnie takie punkty jak termin przedawnienia, siła wyższa i zmiana struktury właścicielskiej kontrahenta, ponieważ ryzyko rozkłada się na lata do przodu.

Kolejne kroki

Każda sytuacja jest inna, a właściwe postępowanie zależy od szczegółów. Prosimy napisać, czego dotyczy sprawa – specjalista ARROWS odezwie się w ciągu 24 godzin, oceni sytuację i zaproponuje dalsze kroki.

Autor artykułu:

JUDr. Jakub Dohnal, Ph.D., LL.M.
JUDr. Jakub Dohnal, Ph.D., LL.M.

Adwokat, partner zarządzający

Jakub Dohnal jest adwokatem i partnerem zarządzającym ARROWS. Zajmuje się sprzedażą firm, wejściami kapitałowymi inwestorów oraz transakcjami na rynku nieruchomości — najczęściej po stronie właściciela, który sprzedaje firmę, której wartość budował latami, i potrzebuje, aby transakcja zakończyła się na uzgodnionych warunkach.

Uwaga:

Informacje zawarte w niniejszym artykule mają wyłącznie ogólny charakter informacyjny i służą podstawowej orientacji w problematyce według stanu prawnego na rok 2026. Chociaż dbamy o maksymalną dokładność treści, przepisy prawne i ich wykładnia zmieniają się w czasie. Jesteśmy kancelarią adwokacką ARROWS, podmiotem wpisanym do Czeskiej Izby Adwokackiej (Česká advokátní komora) (nasz organ nadzoru), a dla maksymalnego bezpieczeństwa klientów posiadamy ubezpieczenie od odpowiedzialności zawodowej z limitem 350 000 000 CZK (ok. 14,4 mln EUR). W celu weryfikacji aktualnego brzmienia przepisów i ich zastosowania do Państwa konkretnej sytuacji niezbędny jest bezpośredni kontakt z kancelarią adwokacką ARROWS (konsultacja@arws.cz). Nie ponosimy odpowiedzialności za ewentualne szkody powstałe w wyniku samodzielnego wykorzystania informacji z niniejszego artykułu bez uprzedniej indywidualnej konsultacji prawnej.

Potrzebują państwo profesjonalnego przeglądu swoich umów?

Odezwiemy się w ciągu 24 godzin.

Sprawą zajmie się:JUDr. Jakub Dohnal, Ph.D., LL.M.adwokat, partner zarządzający

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych.